sobota, 11 października 2008

Rozpoznanie


W czwartek rano dowiadujemy się, że forum sportowe jest właśnie dziś - ruszamy wiec aby poznać dyscypliny sportowe możliwe do uprawiania w Grenoble. W dużej hali znajdujemy stoiska rożnych dyscyplin. Po krótkich rozmowach przy stoiskach mamy pewna orientacje - basen 30 eur. za 100 wejść przez rok akademicki, siatkówka 25, jest jeszcze m.in judo, joga koszykówka, kajakarstwo, koszykówka, piłka nożna, siłownia.

Przy stoisku narciarskim jest dość tłoczno - nic dziwnego Grenoble jest górską stolicą Francji - podobnie jak Zakopane w Polsce. Karta za 30 eur. upoważnia do zniżek na wyciągi oraz na transport z Grenoble na stacje narciarskie. Ze zniżkami wyciąg kosztuje od 6 do 12 eur za 1 dzien. transport ok 14, wypożyczenie sprzętu ok 15-20 eur dzień lub 100 eur cały rok. Obok tez można zakupić sprzęt - jest wystawa jednego z licznych sklepów i komisów sportowych w Grenoble. Narty 2006 bez rys i dobrze naostrzone, buty Salomona i kijki kosztują 289 eur. Oczywiście tez można zakupić droższy sprzęt. Nie zapisujemy sie tego dnia na żadna sekcje - można to zrobić w każdej chwili.

Z informatora dla studentów Erasmusa dowiadujemy sie o klubie rowerowym, w którym można zakupić używane rowery a także korzystać z narzędzi i porad przy naprawie. Klub ten jest przy tej samej ulicy co nasz akademik i otwarty jest w innych porach niż inne instytucje: od 11.30 do 14.30 i od 17.30 do 20.30 każdy wtorek, środę i czwartek. Klub wygląda jak duży garaż, przed bramą którego lezą mniej lub więcej kompletne rowery, w środku na dole jest warsztat właściwy a na antresoli (taki balkon wewnętrzny) jest magazyn rowerów. Używane części zamienne są posegregowane a narzędzia są w kilku kompletach wiec nie trzeba stać w kolejce po najczęściej używane klucze. Wybieramy rower dla Doroty - mała damka górska. Rower nam wyceniają na 20 eur + 13 eur wpisowe do klubu. Rower jest kompletny nie działają prawidłowo manetki - naprawiam na miejscu hamulec przedni i można jechać.

Po południu idziemy na spotkanie otwierające nasz kurs. W grupie mamy 17 osób - 5 z Polski, 7 z Włoch, reszta z Francji. Na spotkaniu poznajemy wykładowców, przedmioty oraz zasady zaliczania semestru zimowego. Mamy 2 przedmioty obowiązkowe a kolejne 5 musimy wybrać spośród 9 możliwych. Po spotkaniu idziemy na kampus aby zorientować sie w których budynkach mamy zajęcia. Po krótkiej wycieczce Christian (nasz wykładowca od Porous Media) przekazuje nam trzy wielkie torby z przedmiotami, które przezornie zostawili dla nas koledzy z Polski z zeszłego roku akademickiego. W tych torbach znajdujemy sporo potrzebnych rzeczy pierwszej potrzeby które zamierzaliśmy kupić - słowa podziękowania dla starszych kolegów!.

Następnego dnia znów nie udaje nam sie zarejestrować na uczelni ponieważ kasa jest zamknięta. Zostajemy na weekend bez loginu i hasła do Internetu. Wieczorem we trojkę wybieramy sie na Bastille. Wybieramy jednak złą trasę i natrafiamy na mur który nie da sie obejść. Ale i tak jesteśmy dość wysoko, wiec pstrykamy kilka fotek i czekamy aż miasto pogrąży sie w ciemnościach. W sobotę przed południem udaje nam sie połączyć z Internetem w hipermarkecie Geant. Weekend mija nam dość szybko. Wybieramy sie na spacer do pobliskiego lasu. Okolica jest bardzo malownicza. Grenoble w dolinie prezentuje sie dość okazale. W niedziele wieczorem wybieramy sie na spacer po starym mieście. W tym mieście ma się odczucie że się jest na południu Europy – charakterystyczne uliczki i budowle jak z obrazków rejonu śródziemnomorskiego. Jest to dość dziwne zwłaszcza, że jesteśmy w Alpach.

W poniedziałek o 8.00 mamy pierwsze zajęcia. Tu mogę wyszczególnić przedmioty jakie mamy na naszym kursie: Selcted Topics In Continuum Mechanics, Numerical Methods for Nonlinear Mechanics, Mechanics of damage and rupture, Advanced Soil Mechanics, Advanced Concrete Mechanics, Mechanics of Porous media, Advanced Experimental Geomechanics. A te na które nie uczęszczamy: Behavior of Geotechnical Structures, Durability and vulnerability of structures and associated risks, Advanced Rock Mechanics, Strain localization In Geomaterials, Dynamics of structures, Engineering Seismology. Wcześniej o tym nie wspomniałem a więc tu zaznaczę, że nasza grupa ma zajęcia prowadzone w języku angielskim.

Wykłady tu trwają rozkładowo 2 godziny zegarowe. Niektórzy prowadzący robią przerwę ok. 5min na której można wyjść z sali. Jak na razie nasi wykładowcy mają tendencję do przedłużania wykładów o 5-10min. Dzień studenta jest inaczej rozplanowany niż na polskich uczelniach. Zajęcia przed południem są od 8.00 do 12.15 (2 wykłady po 2 godziny), nastepnie jest przerwa na obiad do 14.00 – następnie zajęcia do 18 ( 2 wykłady po 2 godziny) lub do 20 jeśli ktoś uczęszcza na kurs języka np.

W poniedziałek nasz grupa miała test z języka angielskiego. Zdałem go na poziomie B2 – dla mnie miłe zaskoczenie tym bardziej że jestem w grupie nie najgorszy. We wtorek proszę Christiana o pomoc w reklamowaniu mojego komputera. Przed wyjazdem z Polski przygasł mi LCD do takiego stopnia że nie dało się normalnie pracować. Christan dzwoni do serwisu i załatwia naprawę na miejscu. Pozostaje tylko czekać.

Następnego dnia kupujemy rower dla Ewy. Miejska damka kosztuje 45 eur jest w bardzo dobrym stanie ale widać że od dawna nie używana. Sprawdzamy ceny w pobliskich marketach – Lidl jest najtańszy ale też nie wszystko jest najlepszej jakości, mamy też w okolicy supermarket ED i Geant. Ceny na żywność są ok. 1.5-2 razy większe niż w Polsce. Bagietka 0.7 eur, mleko 0.65, ziemniaki 0.3eur za kilo, ser ok. 10 eur za kilo. Na kampusie natrafiamy na pralnię samoobsługową: 2.5 – 5kg prania.

3 komentarze:

Swietka pisze...

Braciszku kochany, jestes taki pragmatyczny, przydatne informacje dla kazdego turysty... Moze napiszesz przewodnik?

Artiom Komardin pisze...

taki jest moj zamysl - ulatwienie pobytu poprzez podanie najwazniejszych informacji.

Marysia pisze...

oo, fantastycznie! obawiałam się, ze nie ma co isć na Bastille po ciemku, ale skoro byliście (przynajmniej w drodze), to chyba oznacza, że się da :]